wtorek, 20 listopada 2018

Po dwóch latach

Nadal mam takie uczucie..

Gdy jakby jestem troszkę rozkojarzona
Tak nie wiem co się wokół dzieje
No nie ogarniam... - o czym mówią do mnie ludzie
Gdybym była reżyserem.. to poprosiłabym aktora, żeby przepychał się między tłumem, gdzieś przy tramwaju, metrze, w Lidlu po karpia - żeby opisać to uczucie


Gdy tak biegałam po trawie między budynkami i widziałam w oddali te chmury
To mnie rozkojarzyło
Ten dźwięk... j- jakby samolot leciał

Ale on był przede mną
Na tym niebie między drzewami
W tych kłębach dymu

I wtedy 
Gdy ktoś też się tak poczuł
Nie byłam już sama
Tam
Na tej trawie

Niech myślą, że się zakochałam

niedziela, 20 listopada 2016

Kiedy zniknął?

-Ey laska!
Tak się zwraca do większości osób. Nie zmienia powiedzonka choć wie, że niektórych chłopaków wprowadza to w dyskomfort. 
-Oh. Cz-cześć! Na żywo wyglądasz zupełnie inaczej *zaśmiał się lekko*
-Ahh, za to ty nadal jesteś niski. *wytknęła język*
-To bolało *zrobił smutną minę, po czym sięgnął do kieszeni swojej kurtki. Wyciągnął z niej kopertę i podał kobiecie*
-Nie *odebrała kopertę od mężczyzny, a w jej oczach pojawiły się łzy*
Powiedziała to jedno słowo, niepotrzebnie. Mogła nic nie mówić i dać upust swoim emocjom gdziekolwiek indziej, byleby tego nie widział. 
Nie wiemy czy mężczyzna jest okrutny, czy może zajęty, może ją broni, albo zwyczajnie olewa. 
Widać, że kobieta jest roztrzęsiona, lecz nie widać miłości jaką go darzy. (Zakochuje się średnio 3 razy w tygodniu, ale cśśś)

*On przybliżył się do niej gwałtownie, chwycił jedną dłonią za jej brodę i uniósł ją lekko, po czym złożył na jej ustach namiętny pocałunek*

*On odwrócił się na pięcie i odszedł bez słowa*

*On objął ją i szepnął do ucha* Do zobaczenia *Trzymał ją w tym objęciu jeszcze chwilę, po czym... * 

W sumie to nie wiem.. chyba ją po prostu tam zostawił. Taką samą, z jakimiś kolesiami..
Nie, jednak była tam sama.


*Kobieta otworzyła kopertę. Wyjęła z niej jedną kartkę.* 

Na której było napisane Wyświetlone o 18.13

niedziela, 9 października 2016

Arti

Ona jest tą osóbką..
Której wszystko nagle zwala się na głowę
Gdy okazuję się, że już dłużej nie może wynajmować pokoju hotelowego, bo tak
I z rozpaczą szuka mieszkania, na już
Wybrała towarzyszy, którzy cały czas nie mają czasu
Więc znalazła tych, którzy chcą spędzić z nią każdą minutę

To potworne, że jest taką osóbką..
Która bardzo potrafi się bawić, drugą osobą
To groźna umiejętność, której nauczył ją ojciec. Bycia jak magnez.

Przestała taka być
. Chce przestać taka być.

Jest tu tak 'świeża'. Uciekła z innego kraju, do niewielkiego miasteczka.
Widzi te same twarze bardzo często. Te same codziennie problemy.

Coraz więcej problemów ma sama na koncie.
Postrzelono ją bez powodu. Wydzwaniają w sprawie morderstwa ludzi, których nie zna.
Tak bardzo kocha te miasto. Za tą naturalną dzikość. Za możliwości.
Ona jest tutaj bezkarna. Ona jest dla tego miasta stworzona.

Z iloma już była, z iloma przestała być?

Którego sobie upatrzyła?

Samotna 19'latka. Czarna sukienka do kolan, czarne szpilki. Biała szczęśliwa dusza.

sobota, 1 października 2016

Faith

To imię i to nazwisko miało moc czarodziejską. Ono sprawiało, że czuła jak całe jej ciało wypełnia przyjemne uczucie, to każdemu znane ciepełko. Z perspektywy gości dla niektórych była siostrą, koleżanką z pracy, przyjaciółka, lub po prostu Jego narzeczoną. W sumie to już nie narzeczoną... a żoną. Nie wiedziała kiedy to się stało, słowa przysięgi jakby same wypłynęły z jej drżących ust.
Biała prosta sukienka, srebrne szpilki, włosy związane w nieładzie, łączyły się w pyszną.. całość.

Z perspektywy gości..

Ona była tym z gości, który był zaproszony z czystej uprzejmości. Dopiero gdy wyszła z urzędu zauważyła, że jest przepychana przez zupełnie obcych jej ludzi. Jak to się stało, że dopiero 3 godziny wcześniej dowiedziała się o ślubie swojego szefa: "Zaraz to on ma narzeczoną?"
Wsiadła na rower. Nie czuła się przytłoczona obecnością bogatych i znanych ludzi. Poczuła się szczęśliwa. Pojechała na sale, złożyła młodej parze życzenia i pośpiesznie zniknęła. W drodze do centrum wstąpiła na kawkę do pierwszego lepszego baru. Nie zwracając nawet uwagi na dosyć skąpą liczbę pracowników, usiadła na sofie przy oknie i zamyślona wypatrywała odrobiny zrozumienia.

-Przepraszam, <głośniej> PRZEPRASZAM!


*Ah, tak zapomniałam zamówić kawę*

-Kawę poproszę

-Chciałbym Panią poinformować, że właściwie skończyłem swoją zmianę i chciałbym zamknąć lokal.



Z perspektywy gości..

I nagle pojawiła się na stacji zupełnie sama. Z bilionem myśli w głowie. Ciekawe jak na weselu. Może nie powinnam sama jeździć z tymi kolesiami. To był głupi pomysł. I mam się z nimi zobaczyć jutro o 20? Przecież to mafia... Zasada druga, że nigdy nie mogę opuścić rodziny? W co ja się wpakowałam... Głupia, głupia.. Potrzebuję pomocy.

Pośpiesznie wyjęła telefon i zaczęła przeglądać kontakty


Dobra kogo my tu..


Arturo - rozłącz

Mikel - rozłącz
Jackob - rozłącz

Głupia banda bezmózgów...


Thomas! Hmm ..zadzwonić, czy nie .. 


*Abonament niedostępny*


O rajuśku.. 

czwartek, 29 września 2016

Zabrali mi 8 i bezwartościowe coś co usunę jutro.

-Hej, mamusiu!
-O co chodzi kochanie?
-To takie świecące i ładne!
-Tak, to prawda kochanie.
-Chociaż jest piękne to i tak nie ma żadnej wartości. Wielka szkoda, prawda mamusiu?


Troszkę się zagubiliśmy, prawda? Strasznie boli mnie głowa, po tym znieczeleni.. znieczuel.. znieczuleniu. Herbata smakuje jak galaretka.. Źle umyłam dzbanek i klawiaturę. Ale się klei fuu. Ale mnie boli ta głowa.. Może pójdę spać. Ale miałam być za chwilę na parkingu, czy pod pączkiem? No jakoś tak.. Poudaje że jestem chora... O rajuśku.. Zgubiłam puder. Świecę się jak nadzieja.. Kurczaki przecinki. A sami sobie je wrzućcie /podaje ,,,,,,,


-Mamo! mamo!

-O co chodzi kochanie?
-Patrz jest taka błyszcząca i ładna!
-Ale to tylko bezwartościowa kulka, kochanie.
-To prawda, mamo. Ale..
-Hym?
-Jeśli jest ładna, nie ma znaczenia ile jest warta

czwartek, 18 sierpnia 2016

Panda

Tak się staraj
Żeby było kolorowo

Wszystkie wydarzenia jakie nas spotkają w życiu,
w pewnym stopniu nas kształtują

Z takiego punktu widzenia:
Zła ocena w szkole motywuje do nauki
Dobra ocena poprawia humor i rozleniwia

Trzeba pocierpieć,
aby stworzyć coś pięknego
Trzeba się starać,
aby nasze dzieło dostrzec


Tylko się staraj
Żeby Twój świat nie był tylko czarno-biały
Jak panda

czwartek, 14 lipca 2016

Confused

Gdzie jestem? Basildon.. ładny park. Ale za dużo kup kaczek.
Co ja robie? Opiekuje się dzieckiem. Przecież ja nie lubię dzieci. Ale zrobie co w mojej mocy by było mu jak najlepiej. To praca. To szczęśliwa rodzina.
Czy aby na 100%? Not no nie. Na odrobinke mniej. Bo czuje że za mało się staram. Za słone ziemniaki które ze złością wyrzucam w torebce po chlebie.
Weź się w garść...
Jest ok
Jest pięknie i ludzie sa przy mnie
Nadal się uczę
Ale opanuje to
Jeszcze wiele lat do dorosłości
I wiele lat do pokochania
Własnych dzieci?