Nie tak dawno temu urodził się
chłopiec z wadą wzroku. Dorastał obserwując świat za szkłami
kontaktowymi. Ubolewał nad tym, że wszystko co widział było
sztuczne. Aż w końcu, na jednym z przyjęć urodzinowych, jego mama
dostała bukiet czerwonych róż. Chłopiec był zafascynowany
intensywnością ich koloru, ale jednocześnie popadł w głęboki
smutek, ponieważ nie widział ich swoimi oczami. Niedługo później
zdecydował opuścić rodzinny dom i rozpocząć samodzielne życie.
Po roku pracy wplątał się w kłopoty. Zadłużył się u
niewłaściwej osoby, która próbowała za kare odebrać mu
najważniejsza dla niego rzecz - pole czerwonych róż. Gdy tylko owo pole znalazło się w niebezpieczeństwie, jego ręce splamiły się krwią napastników. Mężczyzna miewał koszmary, lecz nikt nie
potrafił mu pomóc, był samotny i nieszczęśliwy. Służba o nic nie pytała, ponieważ dostała taki nakaz. Gdy przesiadywał samotnie w polu pięknych kwiatów, gdy zdejmował swoje okulary, widział małego chłopca, który biegał wśród czerwieni róż. Przyzwyczaił się do jego obecności, bo wiedział, że gdyby historia inaczej się potoczyła to byłby jego Kilkuletni syn. Mężczyzna popadł w depresję i nieświadomy swoich czynów rozmawiał z 'Synem' tak jakby on naprawdę istniał, spędzał z nim czas, kochał go. Lecz Syn, dopóki objawiał się Ojcu, istniał w innym wymiarze, istniał w przyszłości. Syn starał się pocieszać ojca, dać mu do zrozumienia, że jeśli nie porzuci smutku to on nigdy się nie narodzi. Okrutne myśli sprawiły, że Mężczyzna postanowił zniszczyć pole czerwonych róż. Nie wiedział jednak, że z tym czynem może zabić swojego syna. Czemu syna? Literka "K" oznacza: Kilkuletni syn, Kosa - którą ma ściąć pole, Krew. Jeśli jedna z tych rzeczy zostanie wykorzystana w tym samym czasie oznacza śmierć najważniejszej z nich.
Mężczyzna zakończył już swoją mękę. Pękł, używając Syna jako narzędzia do zabicia samego siebie, do poderżnięcia sobie gardła. Na jego twarzy ostatecznie widniała tęsknota za synem, za tym czego nie osiągnął w swoim życiu.
Chciałeś Jubi bajeczkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz