kiedy chodzenie spać o 20 było normą
kiedy brałam plecak i chodziłam po łące myśląc że to góry
kiedy kładłam się beztrosko na trawie nie martwiąc się o swoje zdrowie
czułam się tak wspaniale mogąc stąpać po mięciutkiej trawie
nie lubiłam spędzać czasu w domu przed telewizorem czy komputerem
wolałam pograć ze znajomymi w cokolwiek
nie wiem jak radośnie jest powspominać, spojrzeć na swoje zdjęcia z dzieciństwa i po prostu się uśmiechnąć
nie czuję radości którą czułam wbiegając do pokoju rodziców i wskakując pod pierzynkę
teraz stoję na środku ulicy, wspomnienia bawią się wokół mnie w berka
nie mogę do nich dołączyć
nie umiem
coś we mnie nie działa
nie odczuwam zmęczenia czy głodu
coś blokuje mnie wewnętrznie do powrotu
coś blokuje moją wyobraźnię
boję się
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz